Przejdź do treści

Późnojesienne nawożenie rzepaku nawozami azotowymi
– rolniku, sprawdź, co musisz wiedzieć o inhibitorach ureazy

Późnojesienne nawożenie rzepaku azotem to decyzja, która realnie waży na plonie – zwłaszcza w obliczu coraz częstszych wiosennych susz. Pokazujemy, ile azotu roślina rzeczywiście potrzebuje jesienią, jak ograniczyć jego straty dzięki inhibitorowi ureazy oraz jak samodzielnie i bezpiecznie stabilizować mocznik lub rsm przed wysiewem.

Kalendarzowy termin nawożenia a ryzyko wiosennej suszy

Wczesnowiosenne susze stały się w ostatnich latach jednym z głównych czynników ograniczających wysokość plonów w Polsce. W tych warunkach ustawowy, „kalendarzowy” okres nawożenia azotowego bywa kontrproduktywny – zarówno dla Twojego plonu, jak i dla środowiska. Drogi nawóz, który wysiejesz zgodnie z przepisami, ale bez towarzyszących opadów, nie ma jak przemieścić się w głąb gleby – zalega na przesuszonej warstwie wierzchniej (0–5 cm). To zjawisko określa się czasem jako „azot zalegający na glebie”. Roślina odczuwa wtedy głód azotowy dokładnie w momencie, gdy potrzebuje go najbardziej, mimo że nawóz został wysiany. Tracisz go przy tym podwójnie: część ulatnia się do atmosfery jako amoniak i tlenki azotu, część może zostać spłukana do wód powierzchniowych przy nawalnych deszczach. Aby azot w ogóle dotarł do aktywnej strefy korzeniowej (10–30 cm w głąb gleby), potrzeba ciągłych opadów na poziomie 30–40 mm – w suszy po prostu ich nie ma.

O tym, jak duże jest wiosenne zapotrzebowanie rzepaku na azot i jak jego niedobór przekłada się na strukturę oraz jakość plonu, piszemy szczegółowo w artykule Późnojesienne nawożenie rzepaku – tutaj skupiamy się na tym, co z tą wiedzą zrobić już jesienią.

Ile azotu potrzebuje rzepak jesienią

W odróżnieniu od pszenicy i innych zbóż, rzepak wymaga znacznej ilości azotu już jesienią – w zależności od terminu siewu, odmiany, gleby i pogody potrafi pobrać nawet 150 kg N/ha w tym okresie. Pierwiastek ten buduje nie tylko liście, ale też system korzeniowy wraz z szyjką korzeniową – podstawę wiosennego rozwoju i ewentualnej regeneracji strat pozimowych.

Do fazy 3–4 liści roślina korzysta z zapasów zgromadzonych w nasionach, dopiero potem pobiera azot z gleby. Wiele osób ignoruje nieco nawożenie jesienne pod rzepak, pomijając je w swoich kalkulacjach lub minimalizując jego role w procesie budowania plonu. To duży błąd – to właśnie w fazach 6 i 8–10 liści roślina tworzy zawiązki rozgałęzień, które realnie przekładają się na Twój plon. Coraz cieplejsze i dłuższe polskie jesienie sprzyjają temu procesowi: rzepak aktywnie rośnie nawet w grudniu, a jego korzenie rozwijają się w glebie o temperaturze do +1,9°C. To czas, w którym roślina może efektywnie zagospodarować dostarczony azot i zbudować przed zimą mocny system korzeniowy wraz z szeroką szyjką korzeniową.

Przy długich, ciepłych jesieniach rzepak może pobrać nawet 70 kg N/ha już w ciągu pierwszych 6–8 tygodni od siewu – a to zwiększa ryzyko, że azot dostępny z gleby zostanie wyczerpany, zanim standardowa dawka z nawozu NPK zdąży go uzupełnić.

Jesienne nawożenie azotem wymaga więc zachowania ostrożności. Z jednej strony musisz unikać przenawożenia – nadmierna wybujałość i przewodnienie roślin obniżają ich mrozoodporność. Z drugiej – należy zapewnić rzepakowi zaopatrzenie wystarczające, by osiągnął odpowiednią fazę rozwojową przed zimą i miał zapas na pierwszą dawkę wiosenną, gdyby przyszła susza. W praktyce sprawdza się dawka rzędu 60–100 kg N/ha jesienią, zależnie od stanowiska i przedplonu, z przewagą form amidowej i amonowej (np. roztworu saletrzano-mocznikowego) – ograniczają one ryzyko rozhartowania roślin.

Jak inhibitor ureazy wydłuża dostępność azotu jesienią

Długa i ciepła jesień sprzyja pobieraniu azotu. Przy niewystarczającym zaopatrzeniu szybko zobaczysz objawy niedoboru tego składnika.
Rozwiązaniem jest zastosowanie inhibitora ureazy NBPT (moNolith46®_Żółty) razem z dowolnym rsm. Zapewni on przedłużone, stałe i równomierne zaopatrzenie w azot.

Inhibitor ogranicza działanie enzymu ureazy, obecnego zarówno w glebie, jak i w resztkach roślinnych na polu, spowalniając hydrolizę mocznika i stabilizując jego formę amidową. Elektrycznie obojętne cząsteczki mocznika przenikają w głąb profilu glebowego równie sprawnie jak jony azotanowe – a gdy już tam dotrą, inhibitor niejako „zatrzymuje zegar”: spowalnia ich przekształcanie w jon amonowy, wydłużając okres dostępności azotu dla roślin z typowych 6–8 tygodni do nawet 8–16 tygodni. Powstały jon amonowy (NH4+) wiąże się z ujemnie naładowanymi cząstkami gleby i pozostaje w strefie korzeniowej przez długi czas, zamiast zostać wymyty do wód gruntowych.

Inhibitor działa tu dwutorowo – dodatkowo opóźnia dalsze przekształcanie jonu amonowego w azotanowy (NO3–), czyli w formę znacznie łatwiej wymywaną z gleby. Dzięki temu większa część wysianego azotu pozostaje dostępna aż do ruszenia wiosennej wegetacji, co potwierdzają zarówno najnowsze badania, jak i praktyczne doświadczenia rolników.

W efekcie jesienna dawka azotu jest pobierana stopniowo przez cały okres jesiennej wegetacji, zapewniając roślinom ciągłe odżywienie aż do spoczynku zimowego – bez ryzyka głodu azotowego czy rozhartowania roślin.

Zasady bezpiecznego późnojesiennego nawożenia rzepaku

Jeśli decydujesz się na późnojesienne nawożenie azotowe rzepaku, warto trzymać się kilku zasad:

  • Stosuj nawóz azotowy stabilizowany inhibitorem ureazy – to jedyna forma, która w tym terminie działa skutecznie, ograniczając jednocześnie ryzyko środowiskowe i obniżenie odporności roślin na mróz.
  • Oceń nasycenie gleby wodą przed nawożeniem i zrezygnuj z zabiegu, jeśli jest ono nadmierne – pomocne są tu mapa Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW) oraz mapa wilgotności gleby, dostępne na agrometeo.imgw.pl. Nawożenie przy nadmiernym nawilgoceniu grozi zarówno wymyciem azotanów do wód gruntowych, jak i problemami z przejezdnością pola.
  • Śledź prognozy opadów i bieżące radary opadów w dniach poprzedzających wysiew i tuż po nim, by ocenić ryzyko wystąpienia deszczy nawalnych – nawóz powinien zdążyć wniknąć w profil glebowy, zanim zostanie zmyty do wód powierzchniowych.
  • Obserwuj rośliny – późnojesienne nawożenie ma sens tylko wtedy, gdy rzepak aktywnie wegetuje i jest w stanie zagospodarować dostarczony azot.

Wapnowanie i zbilansowane odżywienie roślin

Efektywne wykorzystanie azotu przez rośliny zależy też od kontekstu, w jakim go podajesz. Zadbaj o wapnowanie gleb kwaśnych i zrównoważone żywienie wszystkimi makro- i mikroelementami – ze szczególnym uwzględnieniem poziomu Nmin i siarki. Opracuj plan wapnowania i nawożenia pozostałymi składnikami w oparciu o wyniki badania odczynu (pH) i zasobności gleby. Pomiar azotu mineralnego (Nmin) w glebie to najbardziej precyzyjna metoda oceny jego zasobów – pozwoli Ci dopasować dawkę nawożenia do zakładanego plonu.

Narzędzia przydatne przy planowaniu nawożenia

Potraktuj powyższe zasady jako punkt wyjścia do planowania jesiennego nawożenia rzepaku ozimego – również w kontekście ewentualnych odstępstw od aktualnie obowiązujących przepisów, jeśli przynoszą one korzyść środowisku i nie narażają przy tym rentowności Twojego gospodarstwa.

Warto zapamiętać

W obliczu postępujących zmian klimatu, coraz mniej sprzyjających uprawie zarówno zbóż ozimych, jak i rzepaku, stabilizowanie nawozów mocznikowych – granulowanych i w postaci rsm – staje się elementem coraz trudniejszym do pominięcia w planowaniu nawożenia. Inhibitor ureazy taki jak moNolith46®_Żółty spełnia tu podwójną rolę: ogranicza ucieczkę amoniaku (NH3) z nawozu wysianego na powierzchnię gleby do atmosfery, a jednocześnie chroni azot zgromadzony w strefie korzeniowej rzepaku – od jesiennej wegetacji aż do wiosennego ruszenia wzrostu. Dzięki temu rzepak optymalnie wykorzystuje swój potencjał plonotwórczy, budując wysoką masę nasion i stabilną jakość plonu. Potwierdzają to zarówno wyniki badań, jak i praktyczne doświadczenia rolników stosujących tę technologię – część z nich prezentujemy w dalszej części poradnika.

W kolejnych rozdziałach pokazujemy dokładnie, jak działa inhibitor ureazy, ile realnie możesz dzięki niemu zyskać i jak samodzielnie stabilizować mocznik lub rsm przed wysiewem.

PROBLEM

Tracisz pieniądze przez ulatniający się amoniak

Czy wiesz, że kiedy stosujesz mocznik lub rsm, enzym ureaza zawarty w glebie rozkłada go na amoniak, który ulatnia się do atmosfery? To oznacza, że co drugi worek mocznika może pójść na marne!

Mocznik jest najszerzej stosowaną formą nawozu azotowego. Można go stosować w formie granulowanej lub w postaci roztworu saletrzano-mocznikowego (rsm). Obie te formy mają tę wadę, że podlegają znacznym stratom w postaci gazowego amoniaku. Dzieje się tak za sprawą mikroorganizmów zawartych w glebie, które wytwarzają enzym zwany ureazą. Nawóz mocznikowy po zetknięciu się z glebą bardzo szybko przemienia się w amoniak – straty mogą sięgać do ponad 30%.

Skala problemu w liczbach:

  • Do 30% azotu z mocznika może ulecieć w powietrze jako amoniak
  • W Polsce średnie straty to 10-16% zastosowanego azotu
  • Stosując 140 kg N/ha w postaci rsm N 28 % tracisz 68 zł/ha wskutek ulatniania się amoniaku z nawozu i 293 zł/ha wskutek utraty plonu. Łącznie 361 zł/ha.

Kiedy straty są największe?

  • Brak deszczu przez 3-5 dni po nawożeniu
  • Wysoka temperatura i wiatr
  • Resztki pożniwne na powierzchni gleby
  • Gleby o wysokim pH (zasadowe)
  • Nawożenie na mokrą glebę, po którym następuje susza

ROZWIĄZANIE

Inhibitor ureazy to „hamulec” dla enzymu rozkładającego mocznik

Spowalnia rozkład mocznika o 7-14 dni, dając czas na:

  • Rozpuszczenie nawozu przez deszcz
  • Wniknięcie azotu w głąb gleby
  • Pobranie przez rośliny

Inhibitory ureazy są substancjami skutecznie zmniejszającymi straty amoniaku po nawożeniu mocznikiem. Potrafią one zahamować rozkład mocznika przez 7-14 dni, dając czas na wystąpienie deszczu, który rozpuści mocznik, a powstały roztwór wprowadzi w głąb gleby, co uchroni nawóz przed stratami azotu. Skuteczność inhibitorów zależy od rodzaju gleby, warunków klimatycznych i uprawianych roślin, dlatego osiągane efekty mogą się różnić. Badania pokazują, że mocznik zabezpieczony inhibitorem ureazy redukuje straty amoniaku o 50% do 90%  w porównaniu do mocznika niestabilizowanego. Tak wysoką skuteczność osiągamy jednak tylko wtedy, gdy stosujemy odpowiednią ilość inhibitora w stosunku do ilości mocznika w momencie jego wysiewu.
ZOBACZ -> KLUCZOWE INFORMACJE

Jak działa NBPT?

  1. Blokuje aktywność ureazy
  2. Spowalnia hydrolizę mocznika zapewniając więcej azotu dla roślin
  3. Zwiększa plon
  4. Stopniowo się rozkłada (nie kumuluje w glebie)
  5. Jest bezpieczny dla roślin i środowiska

Stosowanie inhibitorów ureazy zwiększa elastyczność terminów nawożenia. Nie musisz już czekać na idealne warunki pogodowe. To szczególnie ważne wiosną, gdy okresy korzystnych warunków pogodowych są krótkie, a prac polowych wiele. Możliwość stosowania wyższych dawek jednorazowych to kolejna zaleta.

Zamiast dzielić dawkę na trzy aplikacje, możesz zastosować całość w dwóch, a czasem nawet w jednym terminie. To oszczędność czasu, paliwa i redukcja liczby przejazdów po polu. W dobie rosnących kosztów pracy i paliwa, każdy zaoszczędzony przejazd to realne pieniądze.
Poprawa jakości plonu to często pomijany, ale niezwykle istotny aspekt. Stabilizowany mocznik zapewnia nie tylko bardziej równomierne odżywienie roślin azotem, ale też zwiększa jego dostępność dla roślin. Przekłada się to na wyższą zawartość białka w ziarnie zbóż i lepsze parametry jakościowe innych upraw.

Dodatkowe zyski z hektara:

Kukurydza +8 dt/ha

Pszenica + 3,5 dt/ha

Użytki zielone + 15% plonu

KLUCZOWE INFORMACJE

Skuteczność komercyjnych roztworów inhibitorów ureazy

Skuteczność inhibitora ureazy zależy od odpowiedniej ilości jego aktywnego składnika (NBPT) na granulach nawozu lub w masie roztworu saletrzano-mocznikowego w momencie aplikacji, nie w momencie produkcji stabilizowanego nawozu. Ta różnica ma kluczowe znaczenie ekonomiczne dla każdego gospodarstwa.

Degradacja inhibitora – dane naukowe

Badania dr Catherine Watson (1990) określiły optymalną skuteczność NBPT:

100 g NBPT/t mocznika = redukcja strat amoniaku o 50%

500 g NBPT/t mocznika = redukcja strat o 75%
(dawka optymalna)

Dawki powyżej 500 g NBPT/t = niewielka dodatkowa poprawa

Stosowanie więcej niż 500 g NBPT na tonę mocznika nie przynosi dodatkowych korzyści. Kluczowe jest to, że w doświadczeniach wykorzystano mocznik stabilizowany inhibitorem bezpośrednio przed jego aplikacją, co wyeliminowało niekorzystny wpływ długotrwałego przechowywania nawozu na stopień degradacji inhibitora.
Obserwacje C. Watson są potwierdzone wynikami czteroletnich testów polowych przeprowadzonych w Polsce (źródło)

Tempo degradacji podczas przechowywania

Skuteczność inhibitora NBPT maleje wraz z czasem przechowywania stabilizowanego nawozu. Okres połowicznego rozpadu inhibitora w nieogrzewanym magazynie wynosi około 184 dni. Oznacza to, że zawartość inhibitora zmniejsza się z 500 g/tonę do około 250 g/tonę, co obniża skuteczność redukcji strat amoniaku do około 70%.

Mocznik pokryty inhibitorem w porcie rozładunkowym nawozu lub w krajowej fabryce nawozów jest często przechowywany przez 3-9 miesięcy przed użyciem. Często magazynowany jest „pod chmurką” i nie zawsze odpowiednio chroniony przed wilgocią atmosferyczną, która znacznie przyspiesza degradację inhibitora (NBPT) na moczniku.

Niektórzy dostawcy stosują zaledwie 1 kg 25% komercyjnego roztworu inhibitora na tonę mocznika (250 g NBPT/t), co w połączeniu z długim okresem składowania podaje w wątpliwość opłacalność takiej inwestycji.

Decydujący wpływ na skuteczność danej komercyjnej formy inhibitora ureazy w redukowaniu strat amoniaku ma stężenie inhibitora ureazy na powierzchni granulek mocznika w momencie wysiewu nawozu, NIE w momencie pokrywania go inhibitorem.

Weryfikuj jakość nawozu przed zakupem

Przed zakupem stabilizowanego mocznika należy ustalić:

  • Datę aplikacji inhibitora na mocznik (optymalnie do 3 miesięcy przed wysiewem nawozu)
  • Zastosowaną dawkę (minimum 2 kg preparatu 25% na tonę mocznika)
  • Warunki przechowywania produktu (czy w okresie składowania nawóz był odpowiednio chroniony przed wpływem opadów atmosferycznych)

Znaczenie optymalnej ilości inhibitora dla efektywności nawożenia

Po aplikacji nawozu na pole inhibitor ulega dalszej, przyspieszonej degradacji wskutek pH gleby w zakresie od 5,1 do 6,5 jednostek (pełny rozkład w 2-3 tygodnie). Jego zadaniem jest ochrona mocznika przed rozkładem przez ureazę do momentu rozpuszczenia przez opady i przemieszczenia powstałego roztworu w głąb profilu glebowego w strefę korzeniową roślin.

W warunkach wydłużających się okresów bezdeszczowych, stosowanie na glebę mniejszej niż optymalna ilości częściowo zdegradowanego inhibitora nie zapewnia odpowiedniej ochrony przed stratami azotu.

PRAKTYCZNE ROZWIĄZANIE

Samodzielna stabilizacja azotu

Ekonomiczna efektywność stosowania stabilizowanego mocznika wymaga zapewnienia odpowiedniej zawartości aktywnego inhibitora w momencie aplikacji. Zakup produktu przechowywanego powyżej 6 miesięcy, w niewłaściwych warunkach lub zaprawionego zbyt małą dawką inhibitora stanowi duże ryzyko ekonomiczne. Alternatywą jest samodzielna aplikacja inhibitora bezpośrednio przed wysiewem, co gwarantuje pełną skuteczność ochrony.

Technologia dostępna w każdym gospodarstwie

Samodzielna aplikacja inhibitora to rozwiązanie stosowane przez coraz więcej gospodarstw. Przykładem jest pan Arkadiusz Karbowski, producent czarnego czosnku z firmy „Dekorex”, który z powodzeniem stabilizuje mocznik we własnym zakresie.

Korzyści ekonomiczne

Samodzielna aplikacja inhibitora na mocznik eliminuje koszty usługi zewnętrznej. A co ważniejsze, zapewnia skuteczną kontrolę procesu zaprawiania nawozu inhibitorem. Film instruktażowy, który pokazuje cały proces krok po kroku znajdziesz TU

Stabilizacja mocznika inhibitorem przy użyciu dowolnej zaprawiarki do nasion jest prostym i bezpiecznym procesem, który nie wymaga specjalnych umiejętności ani sprzętu. Samodzielne powlekanie mocznika inhibitorem ma dodatkową zaletę oszczędzania gotówki, która w przeciwnym razie musiałaby zostać wydana na nakładanie inhibitora na granulki mocznika przez dostawcę.

Roztwory saletrzano-mocznikowe – jeszcze prostsza aplikacja

Użytkownicy rsm są w najlepszej sytuacji – dodają inhibitor bezpośrednio do zbiornika opryskiwacza podczas napełniania. Kluczowe jest właściwe dawkowanie.

To proste! Dodaj inhibitor do opryskiwacza. Przedstawiamy prostą instrukcję w 4 krokach

Napełnij do połowy zbiornik opryskiwacza ciekłym nawozem

Dodaj moNolith46®_Żółty i starannie wymieszaj

Pozostałą ilość nawozu wprowadzaj bez przerywania pracy mieszadła

Zawartość zbiornika opryskiwacza powinna być zużyta w ciągu 5 dni

DAWKOWANIE

NawózIlość moNolith46®_Żółty
(kg/1000 litrów)
Ilość moNolith46®_Żółty
(kg/1000 kg)
rsm320,840,64
rsm300,780,60
rsm280,710,56
rsmS280,680,51
Mocznik granulowany–2,00
Dawki moNolith46®_Żółty w roztworach saletrzano-mocznikowych i moczniku granulowanym

Call Now Button