Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Dlaczego w późnojesiennym nawożeniu azotowym stosujemy inhibitor ureazy?

Dlaczego w późnojesiennym nawożeniu azotowym stosujemy inhibitor ureazy?

Gdy w roku 2010 przygotowywaliśmy się do wprowadzenia na rynek polski mocznika stabilizowanego o nazwie handlowej moNolith46® w rozmowie telefonicznej z profesorem Mariuszem Fotymą będącym już na emeryturze, przedstawiłem — w celu poznania jego opinii o przydatności naszego rozwiązania w warunkach klimatycznych Polski — zalety naszego produktu w ograniczaniu strat azotu z mocznika wysianego powierzchniowo. Po wysłuchaniu mojej tyrady profesor, jak to jest w zwyczaju wielu starszych osób, które nie są już zależne od „widzimisię” otoczenia, odpowiedział krótko i tonem nieznoszącym sprzeciwu, że dla niego idealnym nawozem azotowym jest nawóz, który musi być wprowadzony do gleby jesienią, przetrwać w niej bez strat ilościowych do wiosny i być gotowym do zasilania roślin w składnik odżywczy już w momencie rozpoczęcia okresu intensywnej wegetacji.   

Sądzę, że coraz powszechniej stosowana przez rolników metoda późnojesiennego nawożenia mocznikiem stabilizowanym zbliża się do ideału nakreślonego przez Profesora.

Proces późnojesiennego nawożenia rzepaku składa się z kilku etapów:

1. Rozpuszczenie wysianego nawozu na powierzchni gleby z równoczesnym zapobieżeniem strat amoniaku/tlenków azotu do atmosfery, jak i strat nawozu powstających w wyniku jego spłukiwania do wód powierzchniowych w wyniku wystąpienia nadmiernych opadów bezpośrednio po jego wysianiu. 

2. Wnikanie roztworu nawozu w głąb profilu glebowego na odpowiednią głębokość jak najbliżej systemu korzeniowego roślin i zatrzymanie go tam przez okres od 8 do 16 tygodni w zależności od temperatury gleby mającej wpływ na szybkość konwersji jonu amonowego NH4+  do jonu azotanowego NO3 –.

3. Stopniowe i powolne przekształcanie się  formy amonowej w azotanową tak, aby nie dopuścić do wypłukiwania jonów azotanowych do wód gruntowych i dostarczyć roślinie w okresie późnojesiennym niezbędną do prawidłowego rozwoju ilość azotu.

4. Wczesnowiosenne ruszenie wegetacji roślin.

Ad 1) Nie może to być czysty nawóz saletrzany, gdyż stosowanie w późnojesiennym nawożeniu roślin nawozu zawierającego naładowany ujemnie jon azotanowy znacznie zwiększa ryzyko przeniknięcia tych jonów do wód gruntowych wskutek ich dużej ruchliwości w glebie. Ponadto w sytuacji pełnego nasycenia gleby wilgocią nasilają się straty azotu wskutek konwersji jonu azotanowego do tlenków azotu w warunkach beztlenowych. Powinien to być stabilizowany inhibitorem ureazy mocznik, którego nierozłożona cząsteczka  posiadająca neutralny ładunek elektryczny umożliwia przenikanie nawozu w głąb profilu glebowego tak samo szybko, jak w przypadku jonu azotanowego. Ponadto obecność inhibitora ureazy znacznie ogranicza straty amoniaku z rozłożonego na powierzchni gleby mocznika.   

Ad 2) Roztwór mocznika w glebie w okresie od 10 do 14 dni ulega hydrolizie do jonu amonowego NH4+, który wiążąc się z cząsteczkami gleby o ładunku ujemnym unieruchamia go przez długi czas, zmniejszając w ten sposób prawdopodobieństwo jego wypłukania do wód gruntowych.

Autorzy KODEKSU DORADCZEGO DOBREJ PRAKTYKI ROLNICZEJ DOTYCZĄCEGO OGRANICZENIA EMISJI AMONIAKU opracowanego na zlecenie ministerstw rolnictwa, mechanizm rozkładu mocznika i konwersji jonu amonowego w azotanowy opisują tak:       
”Rozpad mocznika jest pożądany dopiero po przeniknięciu mocznika do profilu glebowego. Inhibitory ureazy zapobiegają lub hamują na pewien okres przemianę azotu amidowego w moczniku do wodorotlenku amonowego i amoniaku poprzez hydrolityczne działanie enzymu ureazy. Powodują one wydłużenie dostępności azotu dla roślin z 6-8 tygodni do 8-16 tygodni. Poprzez spowolnienie szybkości hydrolizy mocznika w glebie, straty ulatniania się amoniaku z wypłukiwania jonu azotanowego są zredukowane. Ograniczony jest także nadmierny wzrost pH, zwłaszcza przy stosowaniu pasmowym. Stąd efektywność mocznika z inhibitorem oraz nawozów azotowych zawierających mocznik jest podwyższona, a wszelki negatywny wpływ na środowisko, związany z ich stosowaniem jest zmniejszony.”
Żródło: TU

Zainteresowani tym zagadnieniem więcej szczegółów na ten temat znajdą w broszurze System nawożenia.
W publikacji tej pokazano, że wydłużenie dostępności azotu spowodowane jest spowolnieniem szybkości konwersji jonu amonowego NH4+ do jonu azotanowego NO3–.
  

Ad 3) Etap ten charakteryzuje się powolnym i równomiernym uwalnianiem azotu sprzyjającym efektywniejszemu rozwojowi systemu korzeniowego w warunkach długiej i ciepłej jesieni, wskutek czego rzepak później przechodzi w stan spoczynku zimowego, co powoduje, że rośliny podczas grudniowej wegetacji są zdolne podwoić masę systemu korzeniowego. Dotychczasowe dane literaturowe wskazują, że korzenie rzepaku rosną w temperaturze do +1,9°C. Dopiero poniżej tej temperatury następuje przejście rzepaku w fazę spoczynku zimowego. W warunkach dobrej wilgotności gleby i dostępności składników pokarmowych zapewniony jest prawidłowy rozwój rzepaku osiągającego przed zimą 8-12 liści właściwych, długi system korzeniowy i szeroką szyjkę korzeniową. Roślina jest dobrze przygotowana do przetrwania zimy i szybkiego rozpoczęcia wegetacji na wiosnę.

Ad 4) Okres ten charakteryzuje się gwałtownie rosnącym zapotrzebowaniem rośliny na składniki pokarmowe, a kurczowe trzymanie się aktualnie obowiązujących terminów wiosennego nawożenia może spowodować, że w wypadku wystąpienia suszy w tym czasie pobór tych składników w ilości pozwalającej na pełne wykorzystanie potencjału plonowania roślin jest utrudniony, a często niemożliwy. W takich warunkach roślina nie zwalnia szybkości wegetacji, tylko korzysta z już dostępnych form azotu i wilgoci wcześniej zgromadzonych w głębszych warstwach profilu glebowego.

Call Now Button